Bajka na dobranoc o zazdrości i przyjaźni jak Lisek Dobrusek wręcza Mrówce Pomocówce kwiat w geście uznania podczas leśnego święta

Wielki dzień… ale nie mój

Słońce przeciągnęło się na niebie i posłało pierwszy promień nad Las Mądrości. Promyk zatańczył na liściach, aż dotarł do Polanki Zgody, gdzie trwały przygotowania do wyjątkowego święta – dziś Mrówka Pomocówka miała otrzymać Złoty Kamyczek Wdzięczności za pomoc, jakiej udzieliła mieszkańcom podczas letnich burz.

Wszystko było gotowe: girlandy z mchu i kwiatów podskakiwały na wietrze, a w powietrzu pachniało miodem i świeżo pieczonymi orzechowymi ciasteczkami.

Na środku polanki Żabka Fajtłapka kręciła piruety, plącząc się co chwila w swoje białe skarpetki.

– To mój żabi walc z podskokiem! – wołała radośnie, lądując głową w storczykach.

Wszyscy się śmiali. No… prawie wszyscy.

Lisek Dobrusek stał w cieniu krzewu jeżynowego. Jego futerko zadrżało – nie z zimna, tylko z… czegoś innego.

„Zazwyczaj to ja pomagam, ratuję, jestem potrzebny…” – pomyślał. – „A dziś? Dziś wszystko kręci się wokół Mrówki.”

Zacisnął łapki.

– Czemu czuję się taki… niewidzialny? – mruknął i po cichutku zszedł ze ścieżki. – Pójdę do Sówki. Ona zawsze wie, co robić.

Po drodze Lisek szedł w ciszy, zamyślony. Głowa była pełna pytań, a łapki same niosły go do Dębu Mądrości.

W końcu dotarł pod drzewo tak stare, że znało nawet sny wiewiórek.

Zapukał: puk-puk…

Drzwi otworzyły się, a w nich stanęła Sówka Wiedzulka, w różowych okularach.

– Wejdź, Lisku – powiedziała ciepło. – Wyglądasz na zmartwionego.

Lisek wszedł, usiadł na miękkim pieńku, a wokół pachniało ziołami, starymi książkami i… budyniem malinowym.

– Sówko Wiedzulko… Co się dzieje, kiedy czuję coś dziwnego? – zapytał cicho. – Cieszę się z nagrody Mrówki, ale… tylko troszeczkę. Reszta miejsca w środku to zazdrość.

Sówka uniosła brwi, sięgnęła po czajniczek w kształcie kasztana i nalała Lisowi herbatki z myśli jagodowych.

– Zazdrość, mój drogi Lisku, to takie małe ukłucie w serduszku. Pojawia się, gdy myślimy: „Inni dostają coś miłego, a co ze mną?” Czasem wtedy czujemy się niewidzialni – jakby nikt nas nie zauważał.

Lisek kiwnął głową. Tak właśnie się czuł – jakbym zniknął.

– Ale powiedz mi – zapytała – czy radość Mrówki zabrała coś z Twojej odwagi albo dobroci?

Lisek pomyślał. Przypomniał sobie, jak pomógł Mrówce nieść liście podczas burzy, jak zbudował tamę z żabą i nakarmił głodne koniki polne.

– Nie… wciąż mam to wszystko – powiedział. – A nawet pomogłem dziś ozdobić scenę.

Sówka uśmiechnęła się i musnęła go skrzydłem.

– To znaczy, że wciąż jesteś ważny, tylko dziś… w inny sposób. Może czas wrócić i zobaczyć, jak dobrze jest być częścią czyjegoś szczęścia?

Lisek wrócił na polankę. Właśnie w tej chwili Mrówka Pomocówka odbierała Złoty Kamyczek – błyszczący i mieniący się wszystkimi kolorami.

Nagle spojrzała i zawołała:

– Lisku! No chodź! Nie byłoby mnie tutaj, gdyby nie Ty!

Lisek podszedł, trzymając w łapce kwiat, który znalazł przy Dębie.

– To dla Ciebie – powiedział.

Mrówka uśmiechnęła się szeroko.

– Dziękuję wam wszystkim… ale szczególnie Liskowi Dobruskowi. To on pokazał mi, że małe czyny mają wielką moc.

Lisek uśmiechnął się pierwszy raz tego dnia. Już nie musiał być w centrum, by czuć się potrzebnym.

Kiedy święto dobiegło końca, a Żabka Fajtłapka zatańczyła jeszcze walca z dynią na głowie, Lisek usiadł pod drzewem.

Wyjął żółty pamiętnik z białego plecaka, otworzył i zapisał:

Dziś nauczyłem się, że cieszenie się szczęściem innych też przynosi radość.

Następnie zamknął pamiętnik, ziewnął szeroko i spojrzał na gwiazdy nad Lasem Mądrości. Wiedział, że jutro czeka go kolejna przygoda.
Ale teraz… pora spać.

Podobała Ci się ta historia? Twoja opinia pomoże nam tworzyć lepsze treści dla Twojego dziecka!

Pytania do jutrzejszej rozmowy, które utrwalą sens bajki:
– Co czuł Lisek Dobrusek, zanim poszedł do Sówki Wiedzulki?
– Czy Ty też kiedyś czułeś/aś zazdrość, jak Lisek Dobrusek?
– Co można zrobić, gdy poczujemy zazdrość?

Bajka została zainspirowana badaniami nad zazdrością w dziecięcych przyjaźniach, prowadzonymi przez naukowców z Pennsylvania State University, Brown University School of Medicine, Sacred Heart University oraz University of Kansas.