W Lesie Mądrości poranek zaczął się od wielkiego zamieszania. Słońce z zaskoczenia wskoczyło na drzewa, ptaszki pomyliły zwrotki piosenek, a dwa zaspane motyle zderzyły się noskami nad krzakiem malin. W powietrzu pachniało miodem, świeżą trawą i psotami, które właśnie budziły się ze snu.
Tymczasem Lisek Dobrusek wygrzewał się na tarasie swojego domku na drzewie. Nagle w paprociach zaszeleściło, jakby zielone gałązki dostały łaskotek.
– Hopsasa! – rozległ się znajomy głos. – Bam! Ajajaj!
Z krzaków na czworakach wydostała się Żabka Fajtłapka, zaplątana w liście, z błotem na czapeczce i… słoikiem w łapkach. Westchnęła, otrzepała się i roześmiała.
– Trenowałam nowy skok z obrotem! Prawie się udało! – powiedziała dumnie, choć wciąż miała trawkę na nosie. – Ale patrz, co znalazłam przy strumyku! – dodała, pokazując słoik, w którym pływała mała rybka. – Nazwałam ją Fufu! Tylko… jak ona oddycha pod wodą? Przecież tam nie ma powietrza!
Lisek zamrugał.
– Hmm… ja oddycham płucami, a powietrze nabieram noskiem. A rybka?
– Może połyka wodę i robi z niej powietrze? – zgadywała Żabka.
– Musimy zapytać Sówkę Wiedzulkę! – zawołał Dobrusek i założył swoje zielone buciki.
Fajtłapka poprawiła czapeczkę, a słoik z rybką ostrożnie przytuliła do brzuszka.
Ruszyli razem ścieżką przez Las Mądrości. Żabka co chwilę podskakiwała, próbując wymyślić nowy skok bez przewrotki. Nagle nadleciał wesoły bąk i zaczął bzyczeć Liskowi prosto do ucha. Dobrusek zatrząsł uszami, zakręcił się w kółko i rozpoczął swój zabawny taniec-drganiec, żeby odgonić natrętnego owada.
Wkrótce oboje dotarli pod Dąb Mądrości. Sówka siedziała na żółtej ławeczce, popijała malinową herbatkę i patrzyła na nich zza różowych okularów.
– Oho, widzę, że przynieśliście ze sobą zagadkę! – zaśmiała się cicho, odkładając filiżankę. – Siadajcie, moi drodzy.
Lisek usiadł na trawie obok Wiedzulki, a Fajtłapka ostrożnie postawiła słoik przed sobą, pilnując, by nie wylała się z niego ani kropla wody.
– Sówko, jak to możliwe, że rybka Fufu oddycha pod wodą? – zapytał Dobrusek.
– To dzięki skrzelom – odpowiedziała z uśmiechem Wiedzulka. – Ryby oddychają nimi, a my nabieramy powietrza noskiem i oddychamy płucami. Skrzela to takie niezwykłe sitka po bokach głowy. Kiedy rybka otwiera buzię, woda wpływa do środka, a one wyłapują z niej tlen.
– Naprawdę w wodzie jest tlen? – Żabka otworzyła oczy jak dwa księżyce.
– Tak – przytaknęła Sówka. – Tlenu w wodzie nie widać, ale skrzela potrafią go wychwycić. A my mamy płuca, dlatego nie możemy oddychać pod wodą.
Lisek zmarszczył nosek.
– Czyli rybka wyławia z wody swój oddech?
Wiedzulka skinęła głową.
– I dlatego Fufu nie może mieszkać w słoiku. Potrzebuje świeżej wody, w której tlen ciągle się odnawia.
Fajtłapka spojrzała na rybkę, która poruszała się powoli, jakby też słuchała tej opowieści.
– Czas na powrót do domu, Fufu! – szepnął Dobrusek z uśmiechem.
Po chwili oboje byli już nad strumykiem, który cicho pluskał między kamykami.
– Płyń – wyszeptała Żabka.
Rybka wypłynęła ze słoika, machnęła ogonkiem i popłynęła dalej.
Gdy letnie słońce powoli schowało się za czubkami drzew, otulając niebo pomarańczowym blaskiem, Lisek wrócił do swojego domku na drzewie. Usiadł wygodnie na tarasie, wyciągnął z plecaka swój żółty pamiętnik i przy delikatnym blasku pierwszych gwiazd zapisał:
„Dziś dowiedziałem się, że rybki oddychają pod wodą, bo mają skrzela zamiast noska i płuc”.
Dobrusek zamknął pamiętnik i spojrzał w niebo. Pomyślał, że to wyjątkowo piękna noc, więc ułożył się wygodnie na hamaku, przykrył kocykiem i zaczął wpatrywać się w gwiazdy. Gdy letni wiatr delikatnie go kołysał, Lisek z uśmiechem na pyszczku zasnął, śniąc o rybce Fufu.
Podobała Ci się ta historia? Twoja opinia pomoże nam tworzyć lepsze treści dla Twojego dziecka!
Pytania do jutrzejszej rozmowy, które pomogą utrwalić przesłanie bajki:
– Dlaczego rybka Fufu musiała wrócić do strumyka?
– Czy znasz inne zwierzęta, które mieszkają w wodzie tak jak rybka Fufu?
– Jak myślisz, czym oddychają ludzie? Płucami, skrzelami, a może czymś innym?
Inspiracją do napisania bajki były badania naukowców z University of Ottawa w Kanadzie. Opisali oni, jak ryby oddychają skrzelami i w jaki sposób dostosowują swój oddech do zmian w środowisku wodnym.
Ta opowieść należy do kategorii bajek o nauce. Zobacz również nasze pozostałe bajki do czytania.